Czytelnia

Cykl katechez liturgicznych

Bicie się w piersi

Katecheza 60 na niedzielę 3.05.2015 r.


Gest uderzania się w piersi jest gestem pokutnym wyrażającym skruchę grzesznika, przyznanie się do winy oraz uznanie własnej nędzy. W czasie liturgii Mszy świętej wykonujemy go raz przy odmawianiu spowiedzi powszechnej, gdy wypowiadamy słowa „moja wina”. Mówiąc „moja wina” – jak zauważa papież Benedykt XVI – „wchodzimy niejako w samo nasze wnętrze, oczyszczamy się przed naszymi drzwiami i mamy prawo prosić o przebaczenie Boga, świętych i wszystkich zgromadzonych wokół nas, wobec których jesteśmy winni”. Według Romano Guardiniego wykonując ten gest nie powinniśmy poprzestać na lekkim dotknięciu się odzieży koniuszkami palców, ale należy zamkniętą pięścią uderzyć się w pierś. Bicie się w piersi powinno „ugodzić we wrota naszego świata wewnętrznego i wstrząsnąć nimi”, abyśmy mogli się przebudzić i nawrócić do Boga. Celem takiego działania jest oczyszczenie serca człowieka i przygotowanie go na spotkanie z Jezusem w tajemnicy Eucharystii. Bicie się w piersi przypomina zatem rozbijanie twardego kamienia. Serce człowieka żyjącego w grzechu jest zamknięte na Bożą łaskę i staje się jak twarda skorupa, którą trzeba rozbić, aby ponownie je otworzyć na Bożą obecność. Gest uderzania się w piersi poza aktem pokutnym występuje ponadto w Kanonie Rzymskim, czyli w Pierwszej Modlitwie Eucharystycznej. Na słowa: „Również nam, Twoim grzesznym sługom” celebrans i księża koncelebrujący uderzają się w piersi.

Gest bicia się w piersi ma korzenie biblijne. Skruszony celnik z Chrystusowej przypowieści bił się w piersi i wołał: „Boże miej litość dla mnie grzesznika! (Łk 18,13). W analogiczny sposób zachował się setnik rzymski i tłumy stojące pod krzyżem Jezusa: „gdy zobaczyły co się działo, wracały bijąc się w piersi” (Łk 23, 48). W tym kontekście uderzanie się w piersi było świadomym przyznaniem się do winy oraz wyrazem skruchy, która jest potrzebna, aby zamarłe wskutek grzechu serce grzesznika mogło na nowo odbierać sygnały Bożej miłości. W północnej Afryce za czasów św. Augustyna gest bicia się w piersi przy wyznaniu win był bardzo popularny. Wykonywano go przesadnie i ostentacyjnie. Dlatego biskup Hippony z delikatną ironią wzywał chrześcijan do umiarkowanego „zabijania grzechów”. W liturgii przedsoborowej uderzano się w piersi także podczas odmawiania ostatniej frazy wezwania „Baranku Boży” oraz przy słowach „Panie nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie…”. Istniał również zwyczaj uderzania się w piersi w czasie przeistoczenia, gdy celebrans ukazywał wiernym Ciało i Krew Chrystusa. Obecnie w tych momentach liturgii Mszy świętej nie uderzamy się w piersi, ponieważ formuły te nie stanowią wyznania grzechów.