Czytelnia

Cykl katechez liturgicznych

Dziękczynienie

Katecheza 51 na niedzielę 8.02.2015 r.


W odnowionej po Soborze Watykańskim II liturgii Mszy świętej zaleca się wspólne dziękczynienie kapłana i wiernych po przyjęciu Komunii świętej. W minionych wiekach dziękczynienie to miało charakter tylko i wyłącznie prywatny. Po Mszy świętej wierni indywidualnie odmawiali różne modlitwy. Brak wspólnotowego dziękczynienia mógł wynikać z faktu, iż wierni wówczas rzadziej przystępowali do Komunii świętej niż obecnie.

W tym wspólnym dziękczynieniu, które coraz częściej ma miejsce w naszych kościołach, możemy wyodrębnić dwa elementy: modlitwę w ciszy oraz śpiew. Zachowując pełne czci milczenie uczestnicy Mszy świętej "wychwalają Boga w sercu i modlą się do Niego" (OWMR 45). Czas milczenia pozwala człowiekowi na nawiązanie intymnej więzi z Jezusem eucharystycznym, kształtuje odpowiednią postawę duchową i stwarza przestrzeń dla szczególnej współpracy z Duchem Świętym. To milczące modlitewne trwanie po Komunii świętej wydaje się dziś czymś pożytecznym i niezbędnym, aby liturgia nie stała się bezrefleksyjnym ciągiem następujących po sobie testów i śpiewów. Dla współczesnego człowieka, który ciągle gdzieś się spieszy i żyje w świecie zdominowanym przez hałas ta chwila wyciszenia po Komunii świętej staje się szansą na zanurzenie się w świat Boga oraz na otwarcie się na nieskończoność i potrzeby bliźnich. Milczenie po Komunii świętej może zakończyć się wspólnotowym śpiewem uwielbienia w formie hymnu lub psalmu albo pieśnią o charakterze dziękczynnym lub pochwalnym. W praktyce obydwa elementy - modlitwa w ciszy i śpiew po Komunii nie zawsze występują razem. W zależności od okoliczności i duchowych możliwości wspólnoty można zachować moment ciszy bądź odśpiewać odpowiednio dobraną pieśń uwielbienia.

Ze względu na duże duchowe znaczenie dziękczynienia dla osób uczestniczących we Mszy świętej, a zwłaszcza dla przystępujących do Komunii świętej powinniśmy pielęgnować je w tych wspólnotach parafialnych, gdzie już jest, i starać się je wprowadzać tam, gdzie go jeszcze nie ma.