Czytelnia

Cykl katechez liturgicznych

Leżenie krzyżem

Katecheza 62 na niedzielę 17.05.2015 r.


Leżenie krzyżem, zwane inaczej prostracją, czyli padnięcie na ziemię całym ciałem, tak by czołem dotykać ziemi, jest znakiem najgłębszej adoracji oraz pokuty. Gest prostracji był rozpowszechniony w Biblii jako wyraz szczególnie intensywnej modlitwy oraz całkowitego powierzenia się Bogu. Wystarczy wspomnieć Abrahama padającego na oblicze przed Bogiem zawierającym z nim przymierze (Rdz 17, 3) Podobnie Jozue na widok „wodza zastępów Pańskich” pada twarzą na ziemię i oddaje mu pokłon (Joz 5, 14). Postawę leżenia krzyżem przyjmuje także Jezus podczas Modlitwy w Ogrójcu (Mt 26, 39; Mk 14, 35), aby w ten sposób wziąć niejako za swój własny upadek człowieka i poddać wolę ludzką woli Bożej. Do liturgii rzymskiej prostracja weszła prawdopodobnie pod wpływem ceremoniału bizantyńskiego.

Obecnie prostrację zachowuje się na początku liturgii Wielkiego Piątku, przy święceniach biskupa, prezbitera i diakona, podczas wieczystej profesji zakonnej oraz w obrzędach błogosławieństwa opata i ksieni podczas śpiewu Litanii do Wszystkich Świętych. W liturgii wielkopiątkowej leżenie krzyżem celebransa symbolizuje uniżenie się „człowieka ziemskiego” oraz smutek i ból Kościoła, i jest „niemym wyrazem dogłębnego wstrząsu, poczucia własnej nieskończonej małości w obliczu Boga – Człowieka, który za nas umarł na krzyżu”. Według kard. Josepha Ratzingera, w dniu ukrzyżowania Pana, prostracja „jest (…) odpowiednim wyrazem naszego głębokiego przejęcia się tym, że przez nasze grzechy staliśmy się współwinni krzyżowej śmierci Chrystusa. Rzucamy się na ziemię i uczestniczymy w Jego głębokim niepokoju, w Jego zanurzeniu się w otchłani trwogi. Rzucamy się na ziemię i w ten sposób poznajemy, gdzie jesteśmy i kim jesteśmy: jesteśmy ludźmi upadłymi, których tylko On może podnieść. Podobnie jak Jezus, rzucamy się na ziemię przed tajemnicą obecności Bożej mocy, wiedząc, że Krzyż jest rzeczywistym krzewem płonącym, miejscem płomienia Bożej miłości, która płonie, lecz się nie spala”.

Gest prostracji w momencie święceń kapłańskich czy biskupich symbolizuje głębokie uniżenie się wyświęcanych osób wobec majestatu Boga samego oraz oznacza całkowite otwarcie się kandydatów na zstępującego na nich Ducha Świętego, który jest główny sprawcą konsekracji kapłańskiej czy biskupiej. Głębię znaczenia owej liturgicznej prostracji przed otrzymaniem święceń wyjaśnia św. Jan Paweł II w utworze poetyckim powstałym w Bazylice św. Piotra, na początku Soboru Watykańskiego II: „To Ty, Piotrze. Chcesz być tutaj Posadzką, by po Tobie przechodzili… by szli tam, gdzie prowadzisz ich stopy… Chcesz być Tym, który służy stopom – jak skała raciczkom owiec: Skała jest także posadzką gigantycznej świątyni. Pastwiskiem jest Krzyż”. Kiedy diakoni, którzy za chwilę będą kapłanami, rzucają się na twarz, na kamień przed ołtarzem, wobec wspólnoty zgromadzonego ludu wzywającego imiona Świętych, to w tej zewnętrznej postawie pełnej pokory i posłuszeństwa wobec woli Bożej wyrażają całkowitą gotowość do podjęcia służby kapłańskiej i przyjęcia we własnym życiu krzyża Chrystusa, tak jak uczynił to Piotr i inni Apostołowie, aby później stać się „posadzką” dla swoich braci. Ten znak krzyża kreślony całym ciałem przez człowieka, który ma być dla innych ikoną samego Chrystusa staje się zatem w obrzędach święceń dopełniającym znakiem – motywem, który do urzędu kapłaństwa służebnego każe dodać jeszcze osobistą świętość.