Czytelnia

Cykl katechez liturgicznych

Postawa stojąca

Katecheza 63 na niedzielę 24.05.2015 r.


Postawa stojąca jest zasadniczą postawą liturgiczną, dominującą we Mszy świętej. Zachowujemy ją od początku Eucharystii aż do kolekty włącznie, podczas śpiewu Alleluja przed Ewangelią oraz w czasie jej słuchania, podczas Wyznania wiary i Modlitwy powszechnej, od słów: „Módlcie się, aby moją i waszą Ofiarę przyjął Bóg Wszechmogący” aż do Baranku Boży, z wyjątkiem słów przeistoczenia, i w końcu od Modlitwy po Komunii aż do rozesłania (OWMR 43).

W kulturze europejskiej postawa stojąca wiąże się z szacunkiem, opanowaniem oraz gotowością do realizacji określonych zadań. Wszędzie na widok osoby pełniącej ważny urząd czy wyżej od nas postawionej przybiera się postawę stojącą. Taką pozycję zachowuje także osoba pośrednicząca między stronami, na przykład adwokat lub pełnomocnik. Natomiast podczas liturgii w postawie stojącej manifestuje się w sposób zewnętrzny nasze głębokie uszanowanie dla Boga jako najwyższego Pana. Chodzi tu – jak zauważa Romano Guardini – o „cześć czujną i czynną” wobec Najwyższego Majestatu, czyli taką, jaką okazuje „sługa baczny, żołnierz w zbrojnym rynsztunku”.

W pierwszych wiekach chrześcijaństwa postawa stojąca stanowiła typową postawę modlitewną, czego dowodem jest malarstwo katakumbowe. W sztuce katakumbowej znana jest postać orantki – kobiety, która modli się, stojąc, z rozłożonymi rękoma. Według kard. Josepha Ratzingera orantka symbolizuje „duszę, która weszła do chwały niebieskiej i teraz stoi przed obliczem Boga, adorując go”. Jej postać uświadamia nam, że „modlitwa w postawie stojącej jest antycypowaniem przyszłości, przyszłej chwały – ku temu kieruje nas ta postawa”.

Ojcowie Kościoła interpretowali wyprostowaną postawę uczestników liturgii jako znak eschatologicznego oczekiwania oraz widzieli w niej symbol świętej wolności dzieci Bożych, które – jako uwolnione od grzechu – nie są już niewolnikami. Starożytna praktyka Kościoła powszechnego, do dziś przestrzegana na Wschodzie, zabraniała innej postawy modlitewnej w niedziele i w okresie wielkanocnym. Sobór Nicejski nakazywał, aby wierni przez całą pięćdziesiątnicę nie klęczeli, lecz stali. Chciano w ten sposób podkreślić, iż jest to czas zwycięstwa Jezusa Chrystusa, czas paschalnej radości, która ożywia życie wiernych i nadaje mu właściwy sens.

Przyjęcie postawy wyprostowanej w czasie Mszy świętej jest zatem radosnym wyznaniem wiary w Zmartwychwstanie Chrystusa, zapowiedzią przyszłej chwały oraz wyrazem dyspozycyjności. Jak pisze kard. Ratzinger „Chrystus podniósł się i stoi po prawicy Ojca, żeby wyjść nam na spotkanie. Nie wycofał się, stoi tam dla nas, my zaś – szczególnie w godzinie udręki – możemy być pewni, że podejdzie do nas, tak jak kiedyś przerwał rozmowę z Ojcem i przyszedł po wodzie do swoich, kiedy ich łódź nie mogła sprostać nawałnicy i falom”.

Romano Guardini w książce „Znaki święte” podaje praktyczne wskazówki, jakich należy przestrzegać przy zachowywaniu postawy stojącej w czasie liturgii: „stać należy porządnie – na obu stopach, bez szukania podpory; kolana winny być utrzymane równo, nie zaś niedbale przygięte. Całe ciało wyprostowane i opanowane. A wówczas modlitwa staje się jednocześnie wytężona i swobodna: w szacunku i gotowości do czynu”.