Św. Michał Archanioł

Mont Saint Michel (Francja)

Mont-Saint-Michel, granitowa wyspa o wysokości 78 m u normandzkiego wybrzeża Francji, w zatoce Mont-Saint-Michel, zwieńczona opactwem benedyktynów; popularny ośrodek turystyczny. Tyle mówi leksykonowy zapis - ale jest on daleki od rzeczywistości na Mont-Saint-Michel, gdzie z każdym krokiem odżywa przeszłość, gdzie na Grande Rue, wąskiej uliczce prowadzącej przez wioskę do stóp opactwa, pomimo dużego zagęszczenia sklepów z pamiątkami, restauracji i hoteli, pomimo zwisających markiz, zapachów z kuchni i tłumu turystów, granitowe mury, schody, wieże i krypty opowiadają swoją długą historię. Historię czy legendę? Nikt nie jest w stanie tego zweryfikować. Jak głosi legenda, żyjącego na przełomie VII i VIII wieku biskupa Avranches, św. Auberta, nawiedził we śnie Archanioł Michał, który nakazał mu postawienie na olbrzymiej pobliskiej skale kaplicy. Po przebudzeniu Aubert powątpiewał jednakże w prawdziwość przekazanego we śnie przesłania. Wówczas św. Michał ukazał się powtórnie. Gdy Aubert i tym razem zawahał się - Michał Archanioł pojawił się po raz trzeci, dotykając jego czoła palcem. To dopiero przekonało Auberta, by w 708 roku rozpocząć budowę kaplicy na skale.

Skała Auberta znana była wówczas jako Mont Tombe (Wzgórze Cmentarne), ponieważ miejsce to stanowiło w przeszłości celtycki cmentarz. W owym czasie morze nie wdarło się jeszcze tak głęboko w ląd i Mont Tombe było otoczone podmokłym lasem Scissy. Legendy głoszą, że kapłani celtyccy, zwani druidami, oddawali na tej skale cześć słońcu, co później, za panowania Rzymian, kontynuowano pod postacią kultu boga słońca Mitry. Kiedy Aubert wybudował na wzgórzu kaplicę, panowanie boga słońca zakończyło się definitywnie; zastąpił je kultem św. Michała, przywódcy niebiańskiej armii.

Dla utrzymania kultu św. Michała wódz normański, Ryszard I, sprowadził tu w roku 966 benedyktynów. Wkrótce Mont-Saint-Michel było jednym z najczęściej odwiedzanych przez pielgrzymów miejsc w średniowieczu. Król Filip II August († 1223) rozbudował kościół i klasztor. Rewolucja Francuska wypędziła zakonników z wyspy św. Michała (1792-1799), powstało tam więzienie. Benedyktyni wrócili tu dopiero w roku 1966.

Kto chce iść śladami rycerzy i mnichów, potrzebuje dobrej kondycji, ale wysiłek ten nie pójdzie na marne. Można zabłądzić w labiryncie sal, w stęchłych i mrocznych podziemnych pomieszczeniach, w których ongiś więźniowie obsługiwali kierat. Służył on do transportu na górę żywności i wody pitnej.

Można wspiąć się aż na dach po słynnych schodach więzienia Gautier albo też krętymi schodami, których stopnie wydeptane są przez wiele pokoleń, na wysokość wież. Po zwiedzeniu Salle des Hotes - sali przyjęć ważnych gości, Salle des Chevaliers - czteronawowej sali rycerskiej o długości 20 m, Crypte des gros Piliers - z 19 filarami o obwodzie 5 m każdy i wspaniałego krużganka nad salą rycerską z 220 wykwintnymi kolumnami z granitu, zaczynamy rozumieć, dlaczego Mont-Saint-Michel jest jedynym w swoim rodzaju pomnikiem średniowiecznej architektury sakralnej budownictwa fortyfikacyjnego. Z murów obronnych roztacza się wspaniały widok na całą wyspę i nie potrzeba dużo fantazji, by móc sobie wyobrazić, co się działo z napastnikami ze stałego lądu, gdy po pełni księżyca przychodziła szczególnie wysoka fala. Na parkingu, poniżej zbudowanej w 1879 roku grobli z drogą dojazdową długości 1800 m, stoi tablica ostrzegająca turystów, by usunęli swój pojazd przed przypływem. Oblegający to miejsce w poprzednich stuleciach musieli kierować się przypływem i odpływem morza, gdyż w przeciwnym wypadku groziło im zatopienie albo też ich statki osiadały nagle na piasku. Pomimo to klasztor wielokrotnie płonął. Jednak za każdym razem odbudowywano go. Ostatecznie - budynki pozawalały się, a w 1790 roku klasztor został rozwiązany.

Dzisiaj Mont-Saint-Michel broni się tylko przed inwazją turystów, których rocznie przybywa tu ponad dwa miliony w celu zwiedzenia góry i starej kaplicy Saint-Michel-au-Péril-de-la-Mer, co znaczy św. Michał w morskim niebezpieczeństwie. Dzisiejszemu Mont-Saint-Michel grozi niebezpieczeństwo raczej ze strony lądu. Grobla z drogą dojazdową i inne budowane w zatoce groble spowodowały, że naniesiony przez przypływy piasek i muł osadza się w zatoce. Jeśli nic nie ulegnie zmianie, już niedługo skalista wyspa z kościołem, klasztorem i wioską stanie się półwyspem. Każdy przypływ nanosi w ciągu niewielu godzin 100 000 ton osadów. Z tego tylko 3% zabiera z powrotem odpływ. Każdego roku zostaje w zatoce 50 000 ciężarówek nowego mułu i piasku. Nie pozostaje nic innego, jak zniszczenie grobli albo przynajmniej wybudowanie w niej kilku przejść wodnych połączonych mostami. Handlarze pamiątek, właściciele hoteli i restauracja są temu przeciwni. Nic dziwnego, gdyż dwa miliony turystów rocznie to podstawa ich egzystencji.

Mont Saint Michel - Widok na wyspę

Mont Saint Michel - Widok na wyspę

Zobacz
Mont Saint Michel - Grande Rue

Mont Saint Michel - Grande Rue

Zobacz
Mont Saint Michel - Klasztor

Mont Saint Michel - Klasztor

Zobacz
Mont Saint Michel - Na dziedzińcu

Mont Saint Michel - Na dziedzińcu

Zobacz
Mont Saint Michel - Bazylika

Mont Saint Michel - Bazylika

Zobacz
Mont Saint Michel - Krużganki

Mont Saint Michel - Krużganki

Zobacz
Mont Saint Michel - Refektarz

Mont Saint Michel - Refektarz

Zobacz
Mont Saint Michel - Schody

Mont Saint Michel - Schody

Zobacz
Mont Saint Michel - Salle des Hotes

Mont Saint Michel - Salle des Hotes

Zobacz
Mont Saint Michel - Msza św.

Mont Saint Michel - Msza św.

Zobacz
Mont Saint Michel - Medytacja

Mont Saint Michel - Medytacja

Zobacz
Mont Saint Michel - Klasztor nocą

Mont Saint Michel - Klasztor nocą

Zobacz